Numer katalogowy: 1

Stanisław Ignacy Witkiewicz(1885-1939)

Portret męski, 1917

pastel, węgiel, papier; 61,5 × 47 cm (w świetle oprawy)

sygnowany l. d.: „Ignacy Witkiewicz 1917 | 3/IX”; na odwrocie nalepki wystawowe z danymi obrazu: z Muzeum Narodowego w Krakowie z 1966 r. oraz Muzeum Narodowego w Poznaniu z 1967 r.

Reprodukowany:

  • Stanisław Ignacy Witkiewicz 1885–1939. Katalog dzieł malarskich, oprac. I. Jakimowicz, A. Żakiewicz, Warszawa 1990, il. 151, s. nlb., opis s. 77.
  • Formiści, oprac. I. Jakimowicz, Muzeum Narodowe, Warszawa 1985, s. 73, nr kat. 1046.
  • Stanisław Ignacy Witkiewicz. Twórczość plastyczna. Katalog wystawy [wstęp: H. Blum], Muzeum Narodowe, Kraków 1966, nr kat. 10.
  • I. Jakimowicz, Witkacy w Rosji, [w:] „Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie“, Warszawa 1984, il. 11 na s. 186.

Pochodzenie:

  • kolekcja Tadeusza Boya-Żeleńskiego
  • kolekcja Stanisława Żeleńskiego
  • kolekcja prywatna, Polska

Cena wywoławcza: 110 000 zł

Estymacja: 150 000–200 000 zł

Cena wylicytowana: 150 000 zł (sprzedaż warunkowa)

Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy) – malarz, fotograf, pisarz, dramaturg i filozof, jeden z pionierów polskiej awangardy, do dziś uznawany za wybitną postać nie tylko rodzimej, ale i światowej sztuki XX wieku. Jego ojciec, architekt Stanisław Witkiewicz, sprzeciwiając się państwowemu systemowi szkolnictwa, samodzielnie kształcił syna, pozwalając mu indywidualnie rozwijać własne zainteresowania. Już w młodym wieku Witkacy zafascynował się filozofią, pisał swoje pierwsze dramaty, jednak to sztuki plastyczne stały się przedmiotem jego studiów – w 1905 dostał się na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie uczęszczał do pracowni Jana Stanisławskiego, a następnie także Józefa Mehoffera. Studiów jednak nie ukończył, w zamian wybierając podróże po Europie, a wkrótce również po najdalszych zakątkach świata, w towarzystwie antropologa Bronisława Malinowskiego. Podczas pierwszej wojny światowej służył w carskiej armii, którą opuścił po wybuchu rewolucji bolszewickiej. Ostatecznie osiadł w Zakopanem – mieście, z którym był szczególnie związany. Doskonalił tam autorską teorię Czystej Formy, w której postulował odejście od naturalizmu w sztuce na rzecz zaskakującej „dziwności” kompozycyjnej, konfrontującej odbiorcę z głębszymi metafizycznymi przeżyciami. Jednakże około roku 1924, rozczarowany niezrozumieniem jego sztuki, Witkacy odciął się od teoretycznych rozważań tworząc Firmę Portretową – prześmiewcze, quasi-komercyjne przedsięwzięcie, pozwalające mu na łatwy zarobek. W regulaminie znalazł się m.in. punkt stanowiący, iż „klient musi być zadowolony. Wszelka krytyka i poprawki na żądanie są wykluczone”[1]. Firma zyskała dużą popularność, a artysta uwieczniał wizerunki niemal całej międzywojennej śmietanki towarzyskiej – powstało ich w sumie kilka tysięcy. Choć w założeniu działalność Firmy była ironicznym żartem, malowanym wówczas portretom nie można odmówić walorów artystycznych i psychologicznej głębi.

Prezentowany portret datowany jest na rok 1917, a więc na kilka lat przed założeniem Firmy Portretowej. Praca opatrzona została przez Witkacego dzienną datą, która świadczy o tym, iż musiała ona powstać podczas służby artysty w rosyjskiej armii. We wrześniu 1917 r. przebywał on na zwolnieniu lekarskim, podczas którego udało mu się znaleźć czas na działalność plastyczną[2]. Portretowany mężczyzna nie został rozpoznany w literaturze dotyczącej Witkiewicza, można jednak przypuszczać, iż był to jeden z rosyjskich żołnierzy z jego otoczenia. Ekspresyjna pastelowa kompozycja przypomina formalnie późniejszy typ B + d z oferty Firmy – ujęcie uwzględniające cechy psychologiczne postaci, jednak nieco wyolbrzymione w kierunku karykaturalności lub nawet swoistej demoniczności. Z powodu użycia mocnej, odrealnionej kolorystyki, do pewnego stopnia może także przywodzić na myśl kontrowersyjny typ C, zakładający tworzenie portretu pod wpływem alkoholu lub narkotyków, które zniekształcały percepcję rzeczywistości przez artystę, a co za tym idzie – także wizerunek portretowanego.

„Pojęcie deformacji wyraża, że coś, co ma pewną w jakikolwiek sposób uświęconą formę, zostało zniekształcone, nie tracąc jednak całkowicie podobieństwa z kształtem pierwotnym. (…) Pojęcie to traci sens z chwilą, kiedy na obrazy patrzy się jako na pewne konstrukcje kształtów, żyjące życiem własnym, posiadające jedność formalną, niezależnie od przedmiotów na nich wyobrażonych, jeśli pojmuje się je jako Czystą Formę, nie zaś jako takie lustrzane odbicia czy indywidualne interpretacje świata widzialnego” – S. I. Witkiewicz[3]

[1] S. I. Witkiewicz, Parę dość stosunkowo luźnych uwag o portrecie w ogóle i moich portretach w szczególności, [w:] Stanisław Ignacy Witkiewicz bez kompromisu. Pisma krytyczne i publicystyczne, oprac. J. Degler, Warszawa 1976, s. 93.

[2] Por. Kalendarium [w:] Stanisław Ignacy Witkiewicz 1885-1939. Katalog dzieł malarskich, oprac. I. Jakimowicz, A. Żakiewicz, Warszawa 1990, s. 32-33.

[3] S. I. Witkiewicz, O »deformacji« na obrazach, [w:] Stanisław Ignacy Witkiewicz bez kompromisu…, dz. cyt., s. 79.

ul. Złota 48/54
00-120 Warszawa
budynek Hotelu Mercure
(wejście od pasażu za budynkiem „Złota 44”)