Numer katalogowy: 7

Stanisław Ignacy Witkiewicz "Witkacy"(1885 –1939)

Die Atleten haben immer Recht, 1922

akwarela, gwasz / papier
60,5 × 45 cm (w świetle passe-partout)
sygnowany, opisany i datowany l.d.: T.U. | Witkacy | 1922 10 / VI,
śr.d.: Die Atleten haben | immer Recht

Praca posiada ekspertyzę chemiczną potwierdzającą jej autentyczność.

Estymacja: 400 000 – 500 000 PLN

Cena wylicytowana: 380 000 PLN

„Pojęcie deformacji wyraża, że coś, co ma pewną w jakikolwiek sposób uświęconą formę, zostało zniekształcone, nie tracąc jednak całkowicie podobieństwa z kształtem pierwotnym. […] Pojęcie to traci sens z chwilą, kiedy na obrazy patrzy się jako na pewne konstrukcje kształtów, żyjące życiem własnym, posiadające jedność formalną, niezależnie od przedmiotów na nich wyobrażonych, jeśli pojmuje się je jako Czystą Formę, nie zaś jako takie lustrzane odbicia czy indywidualne interpretacje świata widzialnego.”*

Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy) – malarz, fotograf, pisarz, dramaturg i filozof, jeden z pionierów polskiej awangardy, do dziś uznawany za wybitną postać nie tylko rodzimej, ale i światowej sztuki XX wieku. Jego ojciec, architekt Stanisław Witkiewicz, sprzeciwiając się państwowemu systemowi szkolnictwa, samodzielnie kształcił syna, pozwalając mu indywidualnie rozwijać własne zainteresowania. Już w młodym wieku Witkacy zafascynował się filozofią, pisał swoje pierwsze dramaty, jednak to sztuki
plastyczne stały się przedmiotem jego studiów – w 1905 dostał się na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, gdzie uczęszczał do pracowni Jana Stanisławskiego, a następnie także Józefa Mehoffera. Studiów jednak nie ukończył, w zamian wybierając podróże po Europie, a wkrótce również po najdalszych zakątkach świata, w towarzystwie antropologa Bronisława Malinowskiego. Podczas pierwszej wojny światowej służył w carskiej armii, którą opuścił po wybuchu rewolucji bolszewickiej. Ostatecznie osiadł w Zakopanem – mieście, z którym był szczególnie związany. Wówczas związał się z pierwszym polskim ugrupowaniem awangardowym, jakim byli Ekspresjoniści Polscy (później Formiści). Doskonalił w tym czasie autorską teorię Czystej Formy, w której postulował odejście od naturalizmu w sztuce na rzecz zaskakującej „dziwności” kompozycyjnej, konfrontującej odbiorcę z głębszymi metafizycznymi przeżyciami. Ze szczytowego momentu okresu formistycznego w twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza pochodzi praca „Die Atleten haben immer Recht” z 1922 roku. Co interesujące, stanowi ona niezwykle rzadki przykład malarstwa akwarelowego w dorobku artysty. Tytuł (pol. „Atleci zawsze mają rację”) oraz przedstawiona scena, w której muskularny olbrzym zdaje się miażdżyć zdeformowaną nagą postać kobiecą, odnoszą się do często eksplorowanego przez Witkacego wątku powiązań pomiędzy seksem a przemocą. Odwieczna „wojna płci” interesowała go i jako pisarza, i jako malarza, jednak zwykle w jego twórczości to kobiety były demonicznymi sprawczyniami przemocy. Kobiecy wizerunek, ze względu na wydatne czerwona usta i błękitne oczy, może być identyfikowany jako Hela Bertz – bohaterka powieści „Pożegnanie jesieni”, którą Witkacy ukończył kilka lat później **. Właśnie w „Pożegnaniu jesieni” pojawiają się liczne sceny przemocy i gwałtu na kobietach. Inny możliwy trop interpretacyjny to metafora losu Polski, która wprawdzie w 1922 roku cieszyła się świeżo odzyskaną niepodległością, jednak niełatwe geograficzne położenie pomiędzy Rzeszą Niemiecką a bolszewicką Rosją (które w kwietniu tego samego roku wznowiły stosunki dyplomatyczne na mocy układu w Rapallo) czyniło z niej potencjalną ofiarę silniejszych sąsiadów – stąd być może niemieckojęzyczny tytuł pracy. Całość kompozycji opracowana jest w sposób typowy dla tego okresu twórczości artysty: dominują w niej ekspresyjne formy hybrydycznych postaci, silne kierunkowe napięcia i kontrastowe zestawienia barw.

* S.I. Witkiewicz, „O deformacji na obrazach”, w: Stanisław Ignacy Witkiewicz bez kompromisu. Pisma krytyczne i publicystyczne, oprac. J. Degler, Warszawa 1976, s. 79.
** A. Żakiewicz, Witkacy wykastrowany. Uwagi na marginesie artykułu Małgorzaty Szpakowskiej „Ciało i seks w Pożegnaniu jesieni”, „Pamiętnik literacki” 94/2 (2003), s. 269–275.

ul. Złota 48/54
00-120 Warszawa
budynek Hotelu Mercure
(wejście od pasażu za budynkiem „Złota 44”)