Numer katalogowy: 7

Erna Rosenstein(1913–2004)

Czas kolisty, 1966

olej, papier, płótno, 38,5×38,5 cm

sygnowany p. d. „Rosenstein | 1966”

wystawiany:

  • Erna Rosenstein. Malarstwo, Centralne Biuro Wystaw Artystycznych „Zachęta”, Warszawa, 1967.

proweniencja:

  • kolekcja prywatna, Warszawa
  • kolekcja prywatna, Warszawa (praca podarowana przez artystkę)

Cena wywoławcza: 150 000 zł ●

Estymacja: 230 000–280 000 zł

Cena wylicytowana: 240 000 zł

„Malarstwo jest czymś, co tkwi we mnie, ale jednocześnie mam uczucie, że jakieś rzeczy ze świata przepływają przeze mnie, a ja je tylko urealniam. Przychodzi ze świata; jest czymś z moich przetworzonych wspomnień, ale też z tego, jaki jest w tej chwili zapach powietrza, kołysanie liści, ruch uliczny. Wszystko przepływa przeze mnie i coś wywołuje”[1] – Erna Rosenstein

Malarstwo Erny Rosenstein zwyczajowo klasyfikowane jest jako „surrealistyczne”, choć sama artystka tego określenia nie lubiła. W początkowym okresie swojej twórczości sięgała po motywy figuralne, co widać chociażby w pracach zaprezentowanych na I Wystawie Sztuki Nowoczesnej, lecz już wówczas postacie przedstawiane były schematycznie, liniowo, z twarzami przypominającymi maski. Od lat 50. jednak tworzyła głównie abstrakcje o organicznych, skłębionych formach, fakturowe i pulsujące kolorem. Sięgała po motywy fantastyczne i wyszukane wizualne metafory, nadając swoim pracom niepowtarzalny, wręcz baśniowy klimat. Często tworzyła także kompozycje mroczne i niepokojące, mające niewątpliwie źródło w wojennej traumie i tragicznej śmierci rodziców, z którą artystka mierzyła się przez całe życie. Zawsze jednak jej obrazy spowite były liryczną „aurą”, wykazując niemal synestetyczne podobieństwo do – również uprawianej przez Rosenstein – poezji. W podobnej estetyce utrzymane są także jej rysunki czy asamblaże z drobnych przedmiotów codziennego użytku, w których, obok poetyckości, ujawnia się jej przewrotne poczucie humoru. Te właśnie cechy złożyły się na rozpoznawalny styl Erny Rosenstein, któremu pozostała wierna przez dziesięciolecia.

Widoczne są one także w obrazie Czas kolisty z roku 1966. W typowym dla siebie niewielkim formacie, Rosenstein posługuje się ciepłą, nieco przygaszoną paletą barw. W centrum kompozycji artystka umieściła jaśniejszą spiralną formę o linearnie wykreślonych załamaniach. Przypomina ona nieco lubiany przez nią motyw muszli, choć o niewystępującej w naturze płynnej, miękkiej formie. Obok wkomponowany został element kolażu – naklejony na płótno papier oraz folia aluminiowa. Oba materiały zostały pokryte farbą, jednak – inaczej niż na płótnie – w tych miejscach zyskuje ona subtelnie opalizującą powierzchnię. Dodatkowo dzięki temu zabiegowi praca zyskuje interesujące efekty fakturowe. Na całość zdaje się opadać półpłynna powłoka czerwieni i oranżu, przenikających się w gradientowym cieniowaniu. Quasi-organiczna kompozycja pulsuje witalnością, własnym wewnętrznym życiem. Za sprawą spirali zdaje się wirować na krawędziach, optycznie wyrysowując w obrębie kwadratowego płótna tytułowe koło.

Czas kolisty pochodzi z najlepszego okresu twórczości Erny Rosenstein. Jest przy tym doskonałym przykładem jej intuicyjnego, emocjonalnego podejścia do procesu malarskiego, pokrewnego z filozofią surrealizmu, gdzie twórczość postrzegana jest jako przeżycie irracjonalne, mające źródła w podświadomości – sztuka zaś miała być rodzajem psychologicznej autoanalizy. Artystka osiągnęła w swojej metodzie wybitne efekty, długo niedoceniane na rodzimym rynku. Według historyczki sztuki Agnieszki Taborskiej „gdyby Erna Rosenstein żyła w Paryżu, jej twórczość znana by już była z retrospektywy i licznych omówień”[2].

„Erna Rosenstein była wizjonerką i, niczym Rimbaud, wierzyła, że spojrzenie w głąb siebie jest istotniejsze od śledzenia rzeczywistości:

Zamknęłam oczy – chcę widzieć

Zatkałam uszy – chcę słyszeć.

Wzięłam ołówek – niech mnie drogą prowadzi.

Szukam słowa dla niemych.

Chcę dotknąć.

(E. Rosenstein, »W sobie samej wyjść z siebie«, 1979)”[3]

[1] Erna Rosenstein. Niespodziewane. Rysunki, rzeczy, malarstwo, katalog wystawy w Galerii Studio, Warszawa 1984, s. nlb.

[2] A. Taborska, „Zamknęłam oczy – chcę widzieć”, czyli sztuka Erny Rosenstein, „Dwutygodnik”, nr 58, czerwiec 2011.

[3] Tamże.

ul. Złota 48/54
00-120 Warszawa
budynek Hotelu Mercure
(wejście od pasażu za budynkiem „Złota 44”)